Młodzieży potrzebne jest uświadamianie o seksie. Nie uważam, żeby to było demoralizujące, gdyż każdy kiedyś się o ten temat otarł. Kiedy będą wiedzieli co i jak, jak się zabezpieczać itd. będzie mniej niechcianych ciąż czy zakażeń wirusem HIV.
Wiele osób udaje, że wszystko wie, „szpanuje”, że takie informacje nie są mu potrzebne, bo i tak wie lepiej. A tak naprawdę to nie ma o niczym pojęcia. Po prostu nie potrafi się przyznać przed rówieśnikami czy innymi ludźmi, że nie ma wiedzy w tym zakresie, bo uważa iż to wstyd. Lekcje, jeśli będą obowiązkowe, to osoba nie będzie narażona na stanie się pośmiewiskiem, a na pewno doinformowana będzie.
Poza tym niewiedza prowadzi do chęci odkrycia. Dlatego wiele osób decyduje się na seks we wczesnym wieku, bo chce zobaczyć „jak to jest”, a później żałuje swojej decyzji. Nie wie, jak sprawdzić, czy jest gotowa na współżycie. Zarówno psychicznie jak i fizycznie. A za wcześnie podjęta inicjacja może zostawić ślad do końca życia właśnie na psychice i fizyczności. Nieraz prowadzi do depresji, czy samobójstwa.
Dlatego tak ważna jest edukacja w tej dziedzinie. O demoralizacji możemy mówić wtedy, gdy się kogoś namawia do spróbowania itp., a nie kiedy próbuje się go ustrzec przed złą decyzją.